Infolinia: +48 792 617 936

Prof. Parson rozpoczyna współpracę z PUM

Mar 24, 2017

Prof. Parson rozpoczyna współpracę z PUM

Prof. Parson rozpoczyna współpracę z PUM

Dziś w Sali Senatu PUM przy ul. Rybackiej 1 odbyło się uroczyste podpisanie listu intencyjnego pomiędzy Pomorskim Uniwersytetem Medycznym w Szczecinie a prof. dr. Waltherem Parsonem (Institute of Legal Medicine, Medical University of Innsbruck) w zakresie badań genetycznych o charakterze sądowym i populacyjnym.

Umowę podpisali: prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec, prorektor ds. nauki oraz prof. dr Walther Parson w obecności dr. n. med. Andrzeja Ossowskiego – koordynatora Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów z ramienia PUM oraz Kierownika Zakładu Medycyny Sądowej prof. dr. hab. Mirosława Parafiniuka.

– Jesteśmy dumni z pracy Zakładu Genetyki Sądowej – mówi prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec. – Współpraca z ośrodkiem w Innsbrucku to wielkie wyróżnienie. Prof. Parson pracował m.in. nad identyfikacją najstarszego człowieka na świecie “Oetzi”, który obecnie znajduje się w Museo Archeologico dell’Alto Adige (Muzeum Archeologicznym Górnej Adygi) w Bolzano we Włoszech. Instytut pana profesora spełnia najwyższe standardy na  świecie i słysząc, że Szczecin też spełnia te rygorystyczne wymogi to znaczy, że mamy czym się pochwalić.

W szczególności współpraca obejmie ocenę szczątków ludzkich przy użyciu najnowocześniejszych metod genetycznych, interpretację wyników uzyskanych za pomocą analiz genetycznych oraz wykorzystanie istniejących baz danych i oprogramowania.

– Nasza współpraca ma dotyczyć  analizy DNA mitochondrialnego – mówi dr n. med. Andrzej Ossowski. – Sekwencjonowanie całego genomu mitochondrialnego to nowość w Polsce. Jeszcze nikt tego w naszym kraju nie robił. Współpraca z prof. Parsonem, światowej sławy naukowcem to dla nas nobilitacja – dodaje.

Profesor Walther Parson pracuje w Instytucie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Innsbrucku w Austrii. Odpowiadał za badania, dzięki którym stworzono laboratorium krajowej bazy danych DNA austriackiego Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Innsbrucku. Jest członkiem międzynarodowych kryminalistycznych grup roboczych oraz grupy ENFSI DNA (European Network of Forensic Science Institutes), EDNAP (European DNA Profiling Group), ISFG (International Society of Forensic Genetics), EAFS (European Academy of Forensic Science) i ICMP (Międzynarodowej Komisji ds. osób Zaginionych).

– W Szczecinie znajduje się wysokiej klasy sprzęt a także doświadczony zespół genetyków, który jest w stanie identyfikować ofiary totalitaryzmów – mówi prof. dr Walther Parson. Na świecie nie mam wielu podobnych placówek, które są zdolne do tak skomplikowanych badań. Praca genetyków jest jedyną możliwością, która pozwala na identyfikację ludzi oraz zrozumienie historii. Jest to połączenie doświadczenia, wysokiej klasy sprzętu oraz  historii dla dobra całego społeczeństwa.

Prof. Walther Parson opublikował ponad 200 recenzowanych artykułów z dziedziny medycyny sądowej i genetyki. Stworzył grupę naukowców, która otrzymała ponad dziesięć krajowych i międzynarodowych nagród naukowych. Od 2009 roku jest członkiem “Niemieckiej Akademii Nauk Leopoldina” oraz członkiem rady doradczej czasopism “International Journal of Medicine Prawnej” i “Forensic Science International Genetics”.

Jest konsultantem FBI, identyfikował ofiary tsunami z Sri Lanki, przeprowadzał identyfikację DNA szczątków dwójki zaginionych dzieci Cara Anastazji i Aleksieja. Ostatnio badał szczątki 43 zaginionych Meksykańskich studentów. Na co dzień zajmuje się badaniami DNA w archeologii i historii badał czaszkę Mozarta i Fridricha Schillera. Prowadził badania DNA słynnego człowieka lodu Otzi.

Prof. Walther Parson część swoich badań skierował na rozwój standardów badań DNA w kryminalistyce, wyznacza kryminalistyczne standardy jakości poprzez rozwój i upowszechnianie nowych protokołów badawczych, wytycznych i oprogramowania, które usprawniają procesy analizy DNA. Jest twórcą internetowej bazy DNA mitochondrialnego EMPOP (EDNAP mtDNA Population database).

Fot. Łukasz Szełemej